-
Janusz-Tryk
Drzonków
WOSIR w Drzonkowie okazał się ku mojemu zaskoczeniu kompleksem sportowym. Lekko nadgryziony zębem czasu ale bardzo przyjemnym. Minęło kilka chwil (jak by to napisał Papcio Chmiel) po których dotarłem do miejsca konferencji dzięki pani ze stołówki, która mi wytłumaczyła na lewo, za placem zabaw jest wejście. Później jeden z uczestników powiezdział mi, że była to sala do szemierki.
W pierwszy wykład, na który dotarem z chyba 20 min opóźnieniem, ciężko się było wgryźć. Być może był to czas, żeby się oswoić z nową sytuacją. Powoli jednak prawdopodobnie dzięki zdjęciom wyślwietlanym na prezentacji oraz dokumentom z 1960 roku przenosiłem się w tamten świat. To był bardzo dobry pomysł, żeby ten wykład był pierwszy, bo niejako zakorzeniał nas w miejscu w którym się znaleźliśmy. Każde miejsce m ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 6 września 2026 13:19 |
16     828    9
Czy sztuczna inteligencja zastąpi muzyków?
Jakiś tydzień temu koledze w pracy, gdy wyciągnął ten temat odpowiedziałem, że nie zastąpi. Po pierwsze, chociaż jest to imponujące, to na razie ta muzyka, którą słuchałem, po jakimś czasie robi się nudna. Po drugie (a co jest ważniejsze) dlatego, że muzyka moim zdaniem najepsza jest na żywo. I podałem mu przykład koncertów dostępnych na You tube zwanych jako Tiny desk. Kiedyś MTV miała podobny format MTV Unplugged. Tiny Desk jest mniej rygorystyczny. Niektóre występy są aktustyczne ale są też z gitarami elektrycznymi czy keybordami. Generalnie często są to bardziej kameralne wersje utworów. Nazwa Tiny Desk wzięła się z tego, że muzycy grają za biurkiem, a za muzykami są regały z książkami. Wygląda to tak, jakby muzycy przyszli do biblioteki i zainstalowali się za biurkiem i grają. W p ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 5 sierpnia 2026 14:11 |
20     771    4
Czy idea Solidarności ma jeszcze potencjał uwodzący?
Przymierzałem się kilka dni temu do napisania o rozwodzie w PIS. Zacząłem od tego, że Jarosław Kańczyński działa w innej logice niż my. My uważamy, że nasze poglądy powinny być najważniejsze i nie obchodzi nas to, że inni Polacy mogą myśleć inaczej, bo przecież my mamy rację. Takiego komfortu nie ma Jarosław Kaczyński. Takiego komfortu nie ma ktoś, kto realnie chce przejąć władzę. Przecież o tym Jarosław Kańczynski mówił już dawno, że jego marzeniem jest stanąć na czele większości parlamentarnej. Taki człowiek musi wiedzieć, że elektorat prawicy jest podzielony. Nawet w ramach SN nie ma przecież tych samoch poglądów. Lider prawicy więc jest ekspertem w łączeniu wody z ogniem. Później jednak zapytałem sam siebie: a po co Jarosław Kaczynski chce objąć władzę? I przyszło mi do głowy, że j ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 3 sierpnia 2026 17:25 |
8     676    8
Jak tworzono muzykę?
Do napisania tego tekstu zainspirował mnie Tomasz Bereźnicki swoim filmem na You Tube "Jak tworzyć muzykę?". A temat ten chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu.
Moją myślą przewodnią będzie teza, że muzyka się stopniowo degenerowała na przestrzeni ostatnich powiedzmy 150 lat. Zasada jest taka, że późniejsi muzycy znali i cenili dorobek poprzedników, ale sami uprawiali muzykę, z tych czy innych przyczyn, uproszczoną. Taki uproszczony materiał z kolei stawał się punktem wyjścia dla następnych muzyków, którzy inspirowali się już wersją zdegenerowaną, a sami ją upraszczali jeszcze bardziej. W końcu lądujemy w naszych czasach gdzie króluje hip hop, pop a na imprezach tanecznych disco polo. W przy tworzeniu muzyki używa się AI.
Dodałbym do tego taką obserwację, że otoczenie muzyczne się degr ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 10 maja 2026 12:06 |
26     1081    5
Najciemniej jest zawsze przed świtem
Chciałbym podzielić się swoją teorią dotyczącą wyborów w 2023 roku. Jest bardzo prosta. Prawo i Sprawiedliwość przegrało te wybory przez swoją antyunijną retorykę. To samo zjawisko powtórzyło się niedawno na Węgrzech.
Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że zadałem sobie pytanie: w jaki sposób Prawo i Sprawiedliwość chce przekonać wyborców, że jak przejmie władzę to Unia Europejska nie zakręci dzień po wyborach kurka z pieniędzmi? Szczerze mówiąc mnie to pytanie nastraja bardzo pestymicznie jeśli chodzi o przyszłe wybory. Nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie co PiS może zrobić w takim położeniu. Dopóki istnieje Unia Europejska i dopóki Polacy w większości widzą sens uczestnictwa w tej organizacji trudne do pomyślenia są rządy PiS. Można nawet posunąć się do stwierdzenia, że Polacy musiel ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 27 kwietnia 2026 17:41 |
11     923    2
Czy Robert Mazurek jest patriotą?
Wysłuchałem właśnie w drodze do domu świeżego wywiadu Roberta Mazurka z Mateuszem Morawieckim. Ktoś powie, że przecież, to nie był wywiad z Robertem Mazurekiem więc dlaczego się nim zajmujesz? Ano właśnie dlatego, że Robert Mazurek nie jest Bogdanem Rymanowskim. Robert Mazurek nie jest dziennikarzem, który tylko pyta. Zauważyłem, że on stawia siebie wyżej od swojego rozmówcy tylko dlatego, że ten jest politykiem.
Czy Robert Mazurek jest patriotą? To pytanie wydaje mi się dobre, ponieważ od razu widać, że coś tu się ze sobą kłóci. To pojęcie w ogóle nie przystaje do Roberta Mazurka. W rozmowie z Mateuszem Morawickim poznajemy to po tym, że były premier szuka sposobu, aby przedstawić swój program na polepszenie życia Polakom, a Robert Mazurek szuka sposobu, aby zabłysnąć znajomością ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 20 kwietnia 2026 18:04 |
34     1432    4
"Dzieciaki" w debacie publicznej i inne
Marzy mi się taka rzeczywistość, w której sięgnięcie w debacie publicznej po sformułownie "dzieciaki" jest traktowane jak brutalny faul, za który dostaje się czerwoną kartkę i schodzi z boiska (w tym przypadku np. wychodzi ze studia telewizyjnego). I wszyscy obserwatorzy takiego zdarzenia traktowali by je zgodnie jak naruszenie reguł, przegięcie, a interwencję sędziego (redaktora prowadzącego) jako przejaw sprawiedliwości.
W życiu jak wiadomo jest jednak inaczej i trwa w nalepsze ten terror emocjonalny. "Dzieciaki" to tylko jeden sposób w jaki się to robi.
Stanisław Tymiński w Kanale Zero opowiedział ciekawą rzecz. Powiedział, że indianie w Peru byli tak wrażliwi, że jeśli krzyknęło się na nich, to padli plackiem na ziemię. Byli bezbronni wobec takiego zachowania. I to mi przypomiona t ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 27 marca 2026 21:23 |
14     955    5
Donald Trump demonstruje jak kopnąć w tyłek cwaniaka
Jeżeli bez mrugnięcia okiem porównuje się Donalda Trumpa np. do osiłka klasowego, to czemu nie zastosować podobnie prostej metafory? Przy okazji też wychodzą kompleksy tych, którzy temu porównaniu do osiłka kalsowego przyklaskują. Silny znaczy się głupi, a słaby jest tym mądrym. Czyli głupi rządzi mądrymi. Dodałbym też coś co usłyszałem skądinąd, a co bardzi mi się spodobało: w towarzystwie naprawdę silnej osoby wszyscy czują się bezpieczni. Jak to zadanie stoi w kontrze do narracji, które krytykują Trampa?
Mi jednak, od jakiegoś czasu chodzi po głowie inne porówanie, jeśli chodzi o działania Donalda Trumpa. Spotkamy się w życiu nie raz z sytuacją, że z tego czy innego powodu, są takie osoby, które są uprzywilejowane. Nazwałbym te osoby cwaniakami. Oddzielmy więc ludzi sprytnych, któ ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 24 stycznia 2026 12:55 |
8     1314    6
Pierwsi polscy więźniowie Auschwitz, Smoczy Język i wola mocy Nietzschego
Zacznę od Smoczego Języka z Władcy Pierścieni. Był to doradca króla Rohanu. Tak mu doradzał, że król był bezradny i pogrążony w niemocy. Nie miał zatem tej tytułowej woli mocy. Tak rozumiem to pojęcie Nietzschego, któremu być może chodziło o coś innego. Nie wiem, bo książki Nietzchego były, w czasach kiedy próbowałem je czytać, niezrozumiałe. Sformułowanie wola mocy jednak rodzi skojarzenia.
Miniona (przynajmnie tak uważaliśmy przez moment) kampania prezydencka przekonała mnie do tego, że bardzo ważne jest to w jakim stanie psychicznym jesteśmy (my czyli wyborcy). I to, że techniki prowadzenia kampanii są nastawione na pogrążenie nas w niemocy i bezradności. W takim stanie w którym wola mocy z nas wyparowuje. Odwołuję sie tu do Smoczego Języka, bo było to w tej kampani tak uderzające. ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 21 czerwca 2025 09:07 |
19     1247    6
Dziadek Nawrocki
Wychowałem się na osiedlu zakładowym w latach osiemdziesiątych. Napierw zbudowano 4 bloki, potem dwa. I w jednym z tych dwóch mieszkaliśmy. Przynajmniej ja tak to pamiętam. Potem jak rosłem budowane były kolejne bloki. Można sobie wyobrazić, że dla dzieci (przynajmnie wtedy) budowa to była super sprawa. Jak wykopali jakąś dziurę to zaraz my tam biegaliśmy i rzucaliśmy w siebie kulkami z mokrego piasku. Pamiętam też szczególnie beczki ze smołą. Każdy zaraz miał dużą kulę ze smoły. Tego typu rzeczy. W sumie wypodowane zostały 9 bloków. I tak zostało. Odkąd pamiętam był jeszcze budynek (więc wybudowano go chyba przed moim urodzeniem albo zaraz po) w którym mieściła się stołówka dla pracowników i ich rodzin jeśli się zapisali i dla przedszkolaków. To było na piętrze. Na dole były toalety i ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 30 maja 2025 21:28 |
1     1597    11
bezkarne zniesławianie Karola Nawrockiego
Zapewne są w SN prawnicy i trochę się narażam na sprowadzenie na ziemię tą notką. Szczególnie, że temat ruszłem bardzo pobieżnie.
Zaczęło się od znajomego na Facebooku, który dostał tzw. pierdolca (proszę mi wybaczyć ale to słowo bardzo pasuje) i z dotychczasowego wrzucania postów powiedzmy branżowych zaczął jechać po Narockim jak po... (tego już nie napiszę).
Chodzi mi o dwa epitety: sutener lub alfons i ćpun. Wdałem się dzisiaj z nim w dyskusję, zaczynając od pytania "Co cię upoważnia do takiego ostrego szkalowania człowieka? Gdybyś coś takiego napisał w stosunku do innej osoby skończyło by się Twoje rumakowanie pozwem o zniesławienie". Odpowiedział krótko "fakty", a następnie wysłał screen w którym było porówanie latami co robił Nawrocki a co Trzaskowski. Jakie to były fakty? 2000 ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 28 maja 2025 11:41 |
29     2300    11
Zachowek
To jest oczywiście nawiązanie do wczorajszego wykładu na konferencji LOL o prawie spadkowym. Interesuje mnie żywo kwestia zachowku, bo moi dziadkowie zarówno ze strony mamy jak i taty pominęli ich w spadku. Niczego im nie przepisali.
Myślałem o tym dotychczas w ten sposób, że ok, dziadkowie mieli prawo decydować o spadku po sobie tak, jak uważali za stosowne. Nie powiem, spotkałem się z terminem zachowek ale nigdy nad tym nie myślałem. Wczoreaj czytając o tym uświadomiłem sobie, że jest to coś konkretnego. Tzn. zachowek to (co do zasady, oczywiście) połowa tego, co należałoby się nam z mocy ustawy. No to jest konkret. Rozumiem to w ten sposób, że dziadek pisze testement i wszystko przekazuje w nim mojej cioci. Moja mama mówi wtedy, ok szanuję twoją decyzję ojcze ale wiesz, że po twojej ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 9 czerwca 2024 11:37 |
15     1570    3
Trzecie dno Oppenheimera
Przed chwilą dowiedziałem się, że znany reżyser Lars von Trier wyraził swój sprzeciw przeciw przekazaniu myśliwców duńskich dla Ukrainy. "Rosyskie życia też mają znaczenie" - ponoć tak napisał.
Często wpadamy w takich przypadkach w reakcje typu - co za idiota. I często dodajemy - pożyteczny idiota. Jest to wydaje mi się błąd. Lars von Trier raczej nie jest idiotą. Pojęcie "pożytecznego idioty" łaskocze nasze ego. Nie mówcie że nie. A jeśli tak jest to jest duże prawdopodobieństwo, że ktoś to wykorzystuje.
O co mi chodzi? Chodzi mi o to, że ten zwrot "rosyjskie życia też mają znaczenie" jest bardzo sprytny. W końcu ten człowiek jest profesjonalistą w filmie (czyli w prowadzeniu widza za rękę, czyli w propagandzie ma doświadczenie jak mało kto). Co innego jest jednak najważniejsze. To, ż ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 24 sierpnia 2023 08:27 |
11     1676    3
O tym, czym się różni muzyka od fetyszu
W tym roku pierwszy raz w życiu wybrałem się do filharmonii na koncert z orkietrą symfoniczną. W sumie do końca sezonu byłem razem na trzech koncertach. Ostatni, kończący sezon był zdecydowanie najlepszy. Zaczął się koncertem fortepianowym Chopina. Później były kilkukrotne bisy solisty, a w drugiej części, po przerwie, orkietra zagrała utwór Richarda Straussa.
Największe wrażenie na mnie wywarła gra pianisty. Później doczytaliśmy, że zajął 4 miejsc w konkursie Chopinowskim. Przede wszystkim, jakbym miał opisać jego grę, po za tym, że było to niesamowicie przyjemne doświadczenie, to przychodza mi do głowy tylko słowa "przejrzyście" i "klarownie". Każda fraza, która została przez niego zagrana była czytelna. Można było w ten sposób, nie wykonując najmniejszego wysiłku, podążać za "myślą" ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 29 czerwca 2023 11:36 |
12     1058    5
O muzyce
O napisaniu o muzyce zbieram się od dłuższego czasu. Dzisiaj sprowokował mnie gospodarz tekstem o gitarzyście Marcinie. Powiem wprost – nie podoba mi się ta kreacja. Nie będę się tłumaczył na samym początku mówiąc, że jest on zdolnym muzykiem. Może i jest. I Co z tego? Po pierwsze zdolnych muzyków jest krocie. I w Polsce i na świecie. Po pierwsze jaki repertuar proponuje Marcin? Dwa utwory z brzegu – standard „Fly me to the moon” i „Innuendo” Queen. Czy to nam, Polakom, przysparza splendoru, że ktoś gra, niech będzie, że całkiem sprawnie utwory anglosaskie? Przyjmuje konwencje narzucone nam kiedyś w radiu, telewizji i estradach, a także szkołach muzycznych. Technika, którą gra, podejrzewam (bo nie lubię takich "muzyków"), że też nie jest wymyślona przez niego, ale ściągnięta.
Inna spr ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 20 lutego 2022 15:19 |
65     2397    9
Zmiana metody zarządzania albo czy Jacek Bartosiak może być inspirujący?
Włączyłem kilka dni temu rozmowę Towarszyszki Panienki z Jackiem Bartosiakiem. Zastrzegam, że ja rozumiem mniej więcej, o co chodzi gospodarzowi w krytyce Bartosiaka. Jednak mimo wszystko opadła mi szczęka, kiedy usłyszałem fragment o zmianie metody zarządzania. Zainspirowało mnie to szczerze mówiąc. Coś jak brakujący element. Chodzi mi o to, że pracuję w urzędzie gminy. Wcześniej o tym nie pisałem, bo już słuszę w głowie, no proszę, urzędowa posada, niemiłe darmozjady pierdzące w stołki (tym którzy tak faktycznie myślą to może się spodobać ta notka). Teraz to jest ważne, bo chcę napisać trochę o zarządzaniu samorządami. Właśnie kilka dni temu był czas, na złożenie projektów budżetów na następny rok. Fakt faktem, że nigdy się ten budżet nie klei ale w poprzednim roku, a szczególnie obe ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 21 listopada 2021 20:37 |
28     1888    4
Arabia Felix 3 Pismo klinowe
Carsten Niebuhr ten, który w duńskiej ekspedycji do Arabii Felix jest odpowiedzialny za sporządzanie map dociera po wielu przygodach i tragicznych wydarzeniach dociera do Persepolis i sporządza kopie pisma klinowego tak oddając się tej pracy, że stracił na moment wzrok.
Pismo klinowe, które kopiował w ruinach, było wyryte najczęściej tak wysoko na ścianach, że mógł je wyraźnie widziec tylko przy bocznym oświetleniu słonecznym. W 1765 roku nikt nie nosił jeszcze ciemnych okularów. Gładki marmur ostro odbijał promienie, które raziły oczy badacza. Niebuhr pracował mimo bólu, co miało poważne konsekwencje. Pewnego ranka po obudzeniu stwierdził, że nic nie widzi. Cały dzień leżał oślepiony w łóżku. Gdy następnego dnia odzyskał wzrok, powrócił do ruin. Słońce jarzyło się na ścianach i białym ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 23 maja 2021 08:19 |
4     1261    9
Gdzie dwóch się bije... Arabia Felix 2
Autorem książki „Arabia Felix. Historia duńskiej ekspedycji (1761-1767)” jest Duńczyk Thorkild Hansen. Cytowałem jakiś czas temu jego książkę o Jensie Munku i jego bardzo śmiałej wyprawie w poszukiwaniu północno-zachodniej drogi morskiej do Indii. Między nawigowaniem po lodowanych wodach północnych przez Jensa Munka, a przemierzaniem pustynnych piasków przez dwóch naukowców, jednego kartografa, lekarza i rysownika upłynęło ponad sto lat. Dokładnie Jens Munk wyruszył w rejs w roku 1619. Jakoś przypadło mi do gustu pisanie Hansena. W obu książkach opiera się on na relacjach z pierwszej ręki. Cytuje dzienniki i listy uczestników wyprawy i osób z nimi związanych.
Chociaż jeszcze nie dotarłem do połowy książki Arabia Felix to chciałem opisać konflikt między dwoma naukowcami biorącymi udział ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 17 kwietnia 2021 08:19 |
2     1147    2
„Arabia Felix” - fragment, w którym botanik Peter Forsskål opisuje szlaki handlowe
Jest rok 1762. Ekspedycja zorganizowana przez Duńczyków do Arabii Felix zatrzymała się w Kairze. Głównymi członkami wyprawy są dwaj uczeni – językoznawca i botanik. Oprócz tego w teamie znajduje się geodeta/kartograf, lekarz oraz rysownik. Akurat Peter Forsskål, botanik, pełen energii Szwed, żywo zainteresował się handlem i karawanami.
„Niezależnie od bardzo poważnych zoologicznych i botanicznych prac Forsskål w czasie pobytu w Kairze poświęcił wiele czasu innej dziedzinie, nie przydzielonej mu królewską instrukcją. Już w Konstantynopolu i Aleksandrii silnie oddziałał nań urok niezwykłych bogactw Wschodu, z zapałem wędrował wieczorami po rynkach miejskich, gdy upał przygasał, by w rozmowach z przekupniami studiować przeznaczenie i zastosowanie rozmaitych towarów, ich składniki i ceny. ...
|
|
Janusz-Tryk |
| 12 kwietnia 2021 20:04 |
6     1270    7
Muzyk, który zwiał z orkiestry - opowieść o Marku Blizińskim
Chciałbym polecić Nawigatorom ciekawą rozmowę z żoną gitarzysty jazzowego Marka Blizińskiego. Ci którzy nie kojarzą to współpracował z Ewą Bem. A zaczynał w zespole Czterech obok Andrzeja Turskiego późniejszego prezentera "7 dni świat".
https://www.youtube.com/watch?v=Q6gkHclNDy4&t=1s
Marek Bliziński jest zgoła innym typem muzyka niż Karol Szymanowski (tak nawiązując do dzisiejszej notki gospodarza).
|
|
Janusz-Tryk |
| 22 marca 2021 21:08 |
9     1533    3